Blog

Blog

Od niedawna na naszych półkach mogą Państwo zobaczyć karmy Raw Paleo stworzone przez specjalistów w dziedzinie weterynarii z firmy Vetexpert.

Karmy zostały podzielone na odpowiednie kategorie wiekowe i wagowe, tak więc można znaleźć coś dla każdego psa. Co więcej, wszystkie karmy z tej serii są karmami bezzbożowymi, opartymi tylko na jednym źródle białka (mięso z indyka) z dodatkiem warzyw. Dzięki temu mogą sprawdzić się również u alergików.

Dodatkowo firma Vetexpert w serii Raw Paleo stworzyła także karmy mokre. Tutaj również dostępny jest szeroki wybór karm: dla szczeniąt i psów dorosłych, a także w wersji light. Producent oferuje tutaj szerszą gamę smakową- oprócz wersji z indykiem dostępne są także karmy mokre z jagnięciną oraz z wołowiną.

Badania i testy pokazują, że karmy Raw Paleo charakteryzują się wysoką smakowitością i są chętnie jedzone, co ma duże znaczenie przy doborze pożywienia dla naszych pupili.

Pamiętając o właścicielach kotów, firma ma zamiar niebawem wprowadzić dla nich na rynek mokrą karmę w saszetkach..

Co istotne, karmy Raw Paleo otrzymały niedawno nagrodę w programie Dobra Marka 2019, który ma na celu wybranie i promocję najlepszych, wysokich jakościowo produktów cieszących się dużym zaufaniem konsumentów.

Nadciśnienie tętnicze dotyczy nie tylko ludzi!

To coraz częściej opisywane zaburzenie u zwierząt towarzyszących.  Ze względu na przyczyny możemy podzielić je na trzy typy: nadciśnienie wywołane przez tzw. syndrom białego fartucha (steres), nadciśnienie pierwotne oraz wtórne.

Wśród wtórnych przyczyn najczęściej wyróżnia się choroby nerek, serca, tarczycy. Zaburzenie to wymaga leczenia, jego konsekwencje to np. nagła ślepota, choroby nerek, przerost mięśnia sercowego.  Najbardziej wiarygodny wynik daje pomiar metodą dopplerowską.
Od niedawana istnieje możliwość wykonania takiego pomiaru w naszym Centrum.Zapraszamy wszystkich pacjentów znajdujących się w grupie ryzyka (a w szczególności tych leczonych w kierunku przewlekłej niewydolności nerek oraz nadczynności tarczycy) na badanie do lek.wet. Hanny Pawelec 

Co dzieje sie z pacjentem przed zabiegiem ? - to juz wiemy ! 

Teraz czas, by przedstawić Państwu, co dzieje się z pupilami po opuszczeniu sali operacyjnej. Dla wielu osób jest to nadal ciekawostka. 

Po operacji pacjent na specjalnych noszach trafia do szpitala stanowiącego osobne, przeznaczone do tego pomieszczenie. Znajdują się tam przygotowane juz wcześniej miejsca składające się z maty grzewczej i kocy, na których układany oraz którymi przykrywany jest pacjent. W momencie pojawienia sie odruchu połykania zostaje usunięta rurka intubacyjna jak i podłączony zostaje tlen. W czasie,gdy pacjenci dochodzą do siebie są regularnie doglądani przez personel medyczny, w celu pomiaru i kontroli temperatury, oddechów oraz pracy serca. W takich warunkach czekamy, aż zwierzaki stopniowo podnoszą główki budząc się,a następnie starają podnieść sie na swoich czterech łapach. W momencie,gdy pacjent jest w stanie utrzymać równowagę, ma wyrównaną po zabiegu temperaturę ciała, a niekiedy wokalizuje pokazując swoją gotowość do wyjścia z naszego centrum - chwytamy za telefon i prosimy o odbiór zwierzaka. Najcześciej przyjeżdzają Państwo niczym na sygnale.? ?

Podczas odbioru pacjenta, pomimo panującej w tym momencie radości pupila jak i Właściciela - musimy skupić się na chwilkę w celu wysłuchania zaleceń pooperacyjnych. 

JAKICH?

1. W dniu zabiegu po powrocie do domu nie podajemy już nic do jedzenia ?

2. Po 6-8h możemy podać wodę do picia - W NIEWIELKICH ILOŚCIACH. Proszę się nie martwić o odwodnienie swojej pociechy - podczas oraz po zabiegu pacjent dostaje kroplówkę we wlewie dożylnym ? 

3. Apatia, zmęczenie, osolwialosc ? Nie powinny nas dziwić i być źródłem nerwów , gdyż organizm po takim wysiłku jakim jest zabieg - musi dojść do siebie. ?

4.ŚNIADANIE dnia kolejnego powinno być lekkostrawne, w porcji polowe mniejszej niż porcja codzienna ?

5. Wizyta kontrolna - dnia kolejnego, w celu oceny rany pooperacyjnej, zebrania wywiadu o samopoczuciu się zwierzęcia jak i podaży niezbędnych leków. ?

Gdy wszystko idzie zgodnie z planem widzimy sie w 10 dniu od zabiegu w celu zdjecia szwow i w nadziei żegnamy Państwa, że widzieć bedziemy sie tylko przy okazji szczepien i spacerów ! ??

 

Materiał przygotowała lek.wet. Daria Banaszczyk

 Proste, aczkolwiek często zadawane pytanie. 

 

 Zanim jednak zabierzemy się do zgłębiania właściwego tematu, chcielibyśmy wszystkim przypomnieć, że przed decyzja o zabiegu zawsze zalecamy badania krwi pupila. Pozwoli to zminimalizować ryzyko znieczulenia i powikłań okołooperacyjnych.

 Jeśli wszystko jest w porządku i mamy zielone światło - możemy umówić się na operacje ?

W dniu zabiegu, pacjent musi być na czczo. Zwykle czas ten wynosi od 8 do 12 godzin, każdorazowo powinien zdecydować o tym lekarz weterynarii. 

Nikt z nas nie lubi się ważyć, jednak kolejną rzeczą jest ustalenie dokładnej wagi zwierzaka – nie bez powodu waga stoi tuż przy wejściu do naszej kliniki ! ? Na podstawie wagi ustalane są dokładne dawki leków anestezjologicznych.

Zanim przystąpimy do podania jakichkolwiek leków – zawsze dokładnie badamy i osłuchujemy pacjenta, w celu sprawdzenia jego stanu w dniu zabiegu jak i klasyfikacji na tej podstawie do odpowiedniej grupy ryzyka związanego ze znieczuleniem.

Gdy wszystko zostało sprawdzone – prosimy Państwa o pisemną zgodę na premedykację oraz wykonanie zabiegu. 

Pierwszym zastrzykiem, nieprzyjemnym, lekko bolesnym, ponieważ podawanym domięśniowym jest premedykacja, potocznie zwana „głupim Jasiem”. Jego działanie widoczne jest po 10-15 minutach. W tym czasie wskazane jest, by zwierzę było z właścicielem, przebywało w cichym i spokojnym miejscu w celu zmiejszenia jego stresu.

Po tym czasie opiekę nad pupilem przejmuje lekarz weterynarii z personelem pomocniczym, który kontynuuje przygotowanie zwierzęcia do zabiegu. Zakładany jest wówczas wenflon, w celu zapewnienia stałego dojścia dożylnego, przeprowadzana jest intubacja, staranne wygalanie i oczyszczanie pola operacyjnego, którego lokalizacja zależna jest od planowanego zabiegu.

Tak przygotowane zwierzę zostaje przewiezione na salę operacyjną. 

Podczas trwania operacji, pacjent nigdy nie zostaje sam – przez cały czas kontrolowany jest przez lekarza anestezjologa !

Każdy zabieg niesie ryzyko, jednakże przemyślany dobór leków, staranność wykonywanych czynności i stały monitoring parametrów życiowych przez aparaturę i lekarza weterynarii – to ryzyko zmnejsza.

 

 

Na zdjęciu Betty :)

 

 Materiał przygotowała lek.wet. Daria Banaszczyk.

 

 

 

 

 

 Guzy gruczołu sutkowego to drugie pod względem częstości występowania nowotwory psów i jednocześnie najczęściej spotykane nowotwory stwierdzane u samic tego gatunku.

 

Naukowcy oraz lekarze weterynarii wykazali, że nawet u 20% suk w ciągu życia dochodzi do rozwinięcia się nowotworu złośliwego w obrębie listwy mlecznej! Niestety u kotek nie jest lepiej - 17 % rozpoznawanych u nich nowotworów jest wyżej wspomnianymi, są trzecie co do częstości występowania po guzach skóry oraz chłoniakach.

 

Badania wykazały, że guzy sutka występują częściej u starszych zwierząt. Ryzyko wystąpienia tej choroby u suk nie jest zależne od rasy, natomiast w przypadku kotek guzy sutka są najczęściej diagnozowane u rasy syjamskiej. Wykazano, że w patogenezie nowotworów gruczołu sutkowego istotną rolę odgrywają żeńskie hormony płciowe. W przypadku kotek większość guzów w 80-95% jest niestety guzami złośliwymi. W licznych artykułach weterynaryjnych podawane są dane na temat związku między rozwojem procesu nowotworowego dotyczących opisywanych guzów, a wiekiem naszych podopiecznych poddawanych sterylizacji. 

Jeżeli sterylizacja zostanie przeprowadzona przed pierwszą cieczką, prawdopodobieństwo, że rozwiną się guzy sutka wynosi około 0,05%. Jeżeli zabieg będzie przeprowadzony po pierwszej cieczce, prawdopodobieństwo wzrasta do 8%, a po drugiej – 26%. Według badań sterylizacja przeprowadzona po trzeciej i każdej następnej cieczce najprawdopodobniej nie zapobiega rozwojowi guzów sutka. Można wyciągnąć stąd wniosek, że im szybciej wysterylizujemy naszą pociechę, tym bardziej zwiększymy szanse uniknięcia problemów na tym tle!

Podstawowym sposobem leczenia nowotworów gruczołu sutkowego u suk jest zabieg operacyjny. W przypadku nowotworów niezłośliwych dokładne wycięcie guza rokuje pomyślnie. Gdy zmiana ma charakter złośliwy, często, choć nie zawsze, dochodzi do wznowy procesu nowotworowego w okolicy blizny pooperacyjnej lub przerzutów do regionalnych węzłów chłonnych i odległych narządów wewnętrznych, a w konsekwencji do śmierci zwierzęcia. Większość suk po usunięciu nowotworu złośliwego gruczołu sutkowego nie przeżywa dłużej niż dwa lata. 

Istnieje tylko jedna skuteczna metoda zapobiegania występowania nowotworów gruczołów mlekowych, którą jest sterylizacja kotek i suk.

 

Jako lekarze weterynarii zawsze zachęcaliśmy i będziemy zachęcać do wykonywania zabiegu sterylizacji u naszych pacjentek. Jest to jedyna i skuteczna profilaktyka przeciwnowotworowa, którą możemy wykonać, co pozwala cieszyć się dłuższym czasem wspólnego życia z naszymi pełnoprawnymi członkiniami rodziny.

Zbliżają się święta, a co za tym idzie w naszych domach pojawiają się ozdoby,w tym rośliny mające umilić zbliżający się czas.

Wybierając je, pamiętajmy, że nie wszystkie sprzyjają naszym kocim jak i psim pupilom. Dziś skupmy się jednak na kotach.?

Jakich roślin powinniśmy unikać w święta, ale i na co dzień w naszych domach, by nie stanowiły one zagrożenia dla kociaków? Jest tego całkiem sporo, lecz czego nie zrobimy dla naszych podopiecznych! Spożycie choćby niewielkiej części tych roślin powoduje zatrucia,od lekkich do ciężkich postaci. 

A WIĘC, z domów pozbywamy się o dziś : 

1. DRACEN!
2.SKRZYDŁOKWIATÓW!
3. ALOESÓW!
4. FIKUSÓW!
5. AZALII!
6. LILII!
7. modnej ostatnimi czasy MONSTERY!?
8. pojawiającej się co roku na wielu świątecznych stołach PIOSENCJI, znanej jako GWIAZDA BETLEJEMSKA.?

 Świątecznym zagrożeniem nie są jedynie rośliny, ale także przeróżne bombki, zawieszki i łańcuchy, na które musimy uważać, by nie znalazły się w brzuszkach naszych kotów! ?Nawet choinka będąca miejscem chowania prezentów i radością ich znajdowania jest jednocześnie zbiorem ostrych igieł lubiących wbijać się, uszkadzając przy tym rogówkę naszym kocim wariatom. 

Zbliżający się czas wiąże się z odpoczynkiem,relaksem i zabawą, ale także z przygotwaniem oraz ścisłą kontrolą tak, by każdy z nas mógł cieszyć się z rodziną w domu zamiast w lecznicy weterynaryjnej.?

 

Materiał przygotowała lek.wet. Daria Banaszczyk.

W procesie udomowienia i życia obok człowieka przewód pokarmowy psa stopniowo przystosował się do trawienia składników pochodzenia roślinnego. Oczywiście owoce nie zastąpią pełnowartościowego pokarmu na opartego na białku zwierzęcym, ale mogą stanowić doskonałe urozmaicenie diety, a przy okazji są również źródłem wielu witamin.
Które owoce można bezpiecznie podawać naszym pupilom:

Organizm naszych pupili starzeje się około 7 x szybciej niż ludzki. Z tego właśnie powodu ważne jest rozpoznanie momentu, w którym nasz podopieczny rozpoczyna tzw. „jesień swojego życia”.
Trudno jest podać sztywne ramy, w jakim wieku rozpoczyna się psia czy kocia starość, gdyż jest to zależne od wielu czynników: przeszłości, a szczególnie opieki jaką zwierzak był otoczony w młodym wieku, przebytych chorób, rasy, wielkości (zwierzęta o większych gabarytach starzeją się szybciej) czy też osobniczych predyspozycji. Z tego względu najważniejsza jest dokładna obserwacja naszych czworonożnych towarzyszy.

Wielkimi krokami zbliża się wiosna.
Robi się coraz cieplej i jaśniej. Wraz z poprawiającą się pogodą i większą ilością światła słonecznego czujemy się lepiej, rozpiera nas energia, a co za tym idzie, mamy ochotę spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu.

Wraz z nami czas na dworze spędzają oczywiście nasi uradowani podopieczni- spacerów jest więcej, są dłuższe, chodzimy dalej.

Niestety razem ze wzrostem temperatur do życia budzą się również kleszcze (choć przy obecnych ciepłych zimach pojedyncze osobniki są aktywne także o tej porze roku). Powszechnie wiadomo, że kleszcze aby przeżyć i się rozmnożyć, potrzebują w swoim cyku życiowym żywiciela, którym może być np. człowiek czy pies. Chociaż ukąszenie przez kleszcza wydaje się być czymś niewinnym i praktycznie bezbolesnym, w rzeczywistości może być bardzo niebezpieczne- kleszcze są nosicielami wielu chorób, m.in. boreliozy, babeszjozy, anaplazmozy, tularemii.

Ta strona zapisuje pliki cookie na Twoim komputerze. Pozostając na tej stronie, wyrażasz na to zgodę.